Stres – powolny zabójca

Ludzie pogodni i szczęśliwi żyją dłużej są na to naukowe dowody.  Stan psychologicznego ułożenia wpływa na ukrwienie ciała. Poza tym cóż pozostaje z życia kiedy wszystko przyprawia o rosnące ciśnienie, lęki i stany depresyjne.

Jeżeli mielibyśmy wybrać między życiem niedługim ale pełnym radości i pozytywów, a życiem długim ale przepełnionym smutkami i marazmem, odpowiedź może być różna. Jednak  nie musimy stawać przed takim wyborem, bo każdy z nas ma  wpływ na to jak długo i w jakim klimacie przeżyje swoje życie.

Liczne doświadczenia mówią wyraźnie, główny zabójca naszych czasów, czyli dolegliwości układu krążenia, ma w dużej mierze podłoże psychologiczne. Wiele spośród trzymanych w sobie złych emocji jest dobrą podstawą do rozwoju chorób wieńcowych. Wiadomo, każdy może czasami czuć się przytłoczony, ale należy z tym walczyć, a ujście złym emocjom można dać podczas intensywnych ćwiczeń fizycznych. Poza tym istnieje joga, jest świetnym sposobem na wielkomiejską dolegliwość zwaną potocznie stresem. Docenimy ją zaledwie po kilku seansach. Właściwości kojące jakie z sobą niesie są nieoszacowane. Natomiast uczucie równowagi i stonowania spowoduje, że można się poczuć jak nowo narodzony.

Praca jest jedną z najczęstszych przyczyn stresu.

Największym jednak sposobem uwalniającym od zagrożenia chorobom wieńcową jest śmiech, radość i otwartość na innych ludzi. Ponieważ nie jesteśmy  stworzeni do życia w odosobnieniu. Każdy potrzebuje się do kogoś odezwać spędzić czas, poza tym normalnym jest, iż często szukamy zrozumienia wśród innych ludzi. Nic innego nie da radości z życia, można mieć masę pieniędzy i dóbr materialnych ale to nadal nie będzie to. Nie można dzięki temu poczuć radości. Nawet więcej kłopotów niż radości, bo co będzie jak ktoś się dowie o majątku? Kolejny powód do stresu. Człowiek potrzebuje drugiej osoby, sprawa nie podlega dyskusji.

Dowody wpływu gniewu na zdrowie przedstawił dr Franco Bonaguidi z Instytutu Fizjologii Klinicznej w Pizie. Poddał on podczas swojego trwającego dekadę eksperymentu grupę ludzi szeregowi testów. Mieli oni wypełniać ankiety, dotyczące jak silnie odczuwają gniew. Specjalnie opracowana do tego zadania skala przyczyniła się do wyciągnięcia wniosku iż ci, którzy czuli stres najbardziej zeszli szybciej i to właśnie na choroby związane z sercem. Dla jasności dodać należy, iż osoby te były w przeszłości obciążone już zawałem serca.

Niekontrolowany gniew mogący być wynikiem nadmiernego stresu staje się powodem uruchamiającym wiele procesów w organizmie. Mogą być to zmiany neurologiczne ale również generowanie negatywnych hormonów. Doprowadza to do automatycznego wyniszczania organizmu.  Osiągnięcia włoskiego naukowca dały do myślenia jak ważnym w podjętej walce z chorobami układu krążenia jest prowadzenie odpowiedniej profilaktyki. Polegać mogłaby na psychoterapii.

Badania innego naukowca dowodzą, że ludzie z chorobami serca są przeważnie mniej podatni na możliwość obracania niektórych sytuacji w żart. Jeżeli będziemy żyli w sposób zbyt poważny o wiele bardziej prawdopodobnym będzie zapadnięcie przez nas na choroby wieńcowe. Jednym słowem śmiech to zdrowie. Poza tym dla wszystkich wyobrażających sobie, że bez ich pracy firma upadnie powinny być wydawane wakacje na receptę aby mogli się zrelaksować i poczuć wolność. W innym przypadku staną się kolejnymi ofiarami zawałów i tym podobnych dotkliwych schorzeń

Najlepszą radą dla wszystkich ponuraków to brać życie jakim jest, niepowodzenia starać się naprawić ale bez zbędnego parcia. No i najważniejsze potrafić się pośmiać z własnych błędów.

Brak powiązanych wpisów.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

, , ,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz