Opalanie jest ważne dla zdrowia

Od kilkudziesięciu lat niezmiennie panuje moda na śniadą opaleniznę. Któż nie chciałby ciała opalonego na piękny złocisty odcień?  Kiedy tylko słońce zaczyna przygrzewać, wystawiamy się na działanie jego promieni.

Jednak nie zawsze tak było. Nasze prababcie wyżej ceniły sobie jasny odcień skóry, który zresztą świadczył o statusie społecznym. Opalenizna oznaczała pracę fizyczną, arystokratki natomiast chroniły się przed działaniem promieni słonecznych, jak mogły – parasolki, rękawiczki, nie wystawiały na słońce nóg ani rąk.

Dzisiaj intensywność naszej opalenizny nie jest wyznacznikiem naszej pozycji w społeczeństwie, ale wyznacza kanon urody. Pozostaje zatem pytanie, jak słońce i promienie słoneczne wpływają na nasze zdrowie i naszą skórę, czy jest bezpieczne i czy warto się opalać.

Rozsądne opalanie niesie za soba korzyci zdrowotne.

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Słońce ma dobry wpływ na naszą skórę, zdrowie i samopoczucie, jednak i tutaj sprawdza się stare powiedzenie, że co za dużo to niezdrowo. Zbyt częste i długie wystawianie się na działanie promieni słońca może okazać się zgubne. Dlatego opalanie tak, ale z rozsądkiem.

Słońce przyjemnie ogrzewa nasze ciała, ale miłe doznania to nie jedyna zaleta. Promienie słoneczne wpływają pozytywnie na samopoczucie, a to ze względu na wydzielanie się endorfin (tzw. hormon szczęścia) za sprawą światła słonecznego. Endorfiny regulują pracę serca, kontrolują nastrój, a także motywacje. To one odpowiedzialne są za odczuwanie bólu, a konkretniej łagodzą go.

Endorfiny w organizmie powodują ogólne dobre samopoczucie. To dlatego w okresie jesienno-zimowym, kiedy jest szaro i ponuro, częściej popadamy w stany melancholii, przygnębienia i depresji, mamy problemy z koncentracją i motywacją. W tym okresie niektórzy zalecają nawet w celu uniknięcia zimowej depresji wizyty na solarium, jednak nie częściej niż raz na dwa tygodnie i nie dłużej niż kilka minut.

Słońce chroni przed rakiem (wyjątek stanowi tutaj niestety rak skóry, który może być spowodowany niezbyt racjonalnymi kąpielami słonecznymi).

Pamietaj o filtrze, zarowno na śłońcu jak i na solarium.

Kolejnym dobroczynnym dla zdrowia działaniem słońca jest wytwarzanie się pod jego wpływem witaminy D. Aż trudno w to uwierzyć, ale promienie słoneczne przekształcają cholesterol, który gromadzi się pod skórą  w tę właśnie witaminę. Witamina D jest nieoceniona dla naszego organizmu. Napisać, że ma ważny udział w leczeniu i zapobieganiu krzywicy czy osteoporozy to mało. Jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania układu kostnego (wpływa m.in. na prawidłowy rozwój kości i zębów), immunologicznego (ma działanie immunomodulujące i pośrednio przeciwbakteryjne), mięśniowego i nerwowego (regeneruje neurony, zwiększa siłę mięśni), krążenia i rozrodczego, wpływa także na zdolności regeneracyjne wątroby. Aby wyprodukować w organizmie dzienne zapotrzebowanie witaminy D wystarczy tylko 15 minut na słońcu! Warto dodać, że skutkiem tego jest także zmniejszenie ilości cholesterolu.

Promienie UV zabijają zarazki. Skóra opalona lepiej radzi sobie ze zwalczaniem zarazków niż blada. Mało tego, słońce podnosi naszą odporność, gdyż dzięki niemu pojemność tlenowa krwinek czerwonych jest większa, a także zwiększa się ilość limfocytów we krwi.

W 1903 roku duński lekarz Niels Finsen otrzymał Nagrodę Nobla za swoje badania nad leczeniem chorób za pomocą światła. Odkrył on, że wiązki światła wpływają pozytywnie na leczenie tłocznia gruźlicy i inne choroby skóry. Finsen uważany jest za ojca fototerapii czyli terapii polegającej na leczeniu światłem. Fototerapia skuteczna jest przede wszystkim w leczeniu zmian skórnych. Słońce zatem pomaga w pozbyciu się takich dolegliwości jak trądzik, łuszczyca, łupież różowy oraz rozmaitych owrzodzeń skóry.

Co ciekawe, promienie słoneczne mają również dobry wpływ dla chorych na cukrzycę (zostaje obniżony poziom cukru we krwi), choć nie do końca wiemy, jak to się dzieje.

Warto zatem spędzać czas, wygrzewając się w cieple słońca. Należy jednak przy tym pamiętać o zachowaniu pewnych reguł, które uchronią nas przed niepożądanym działaniem promieni UV.

Chcemy przecież cieszyć się z dobroczynnego działania słońca, a nie z poparzonej, wysuszonej i przebarwionej skóry czy w najgorszym wypadku z raka. Pamiętajmy zatem o stosowaniu kremów z filtrem odpowiednim dla naszej karnacji. Nie żałujmy kremu, dajmy szansę ochronić skórę. Unikajmy zbyt długiego leżenia na słońcu. Najbardziej niebezpieczne godziny na słoneczne kąpiele  to 10-14. wtedy promienie są najsilniejsze, a zatem najgroźniejsze dla skóry. Po udanym wygrzaniu się ciepłych promieniach należy porządnie nawilżyć skórę.

Nie pozostaje zatem nic innego, jak korzystać z ostatnich słonecznych dni, wygrzać się i zgromadzić duży zapas endorfin!

Brak powiązanych wpisów.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

, , , , ,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz